7/24/2014

BRIGHTON & OXFORD - #2

Rok temu zakochałam się w Brighton! Nie mogłam doczekać się ponownej wizyty w tym mieście. Uwielbiam je za niesamowicie pozytywną atmosferę i klimat. Plaża jest przepiękna, choć trzeba uważać na grasujące mewy, będące w stanie zrobić wszystko, żeby zabrać Wam jedzenie - nie żartuję, naprawdę :) W tym roku odwiedziliśmy również oceanarium, gdzie mieliśmy okazję dotknąć rozgwiazdę, czy kraba, podziwiać wielobarwne ryby, zobaczyć karmienie żółwi albo przejść się oszklonym tunelem, w którym pływają nad wami rekiny, płaszczki albo ośmiornice. Miejsce naprawdę godne polecenia!












Teraz teleportujemy się do Oxfordu - miasta słynącego z wyższych uczelni. Powiem Wam szczerze, że zrobiło na mnie gigantyczne wrażenie. Mogliśmy też przepłynąć się łódeczkami, związanymi ze zwyczajem tamtejszych studentów - co roku organizowane są wyścigi, podczas których podobno jest bardzo zabawnie :)







7/22/2014

LONDON - DAY #1

 Wreszcie jestem w domu i mogę podzielić się z Wami zdjęciami z wyjazdu! Było tak, jak rok temu - genialnie! Pierwszy dzień standardowo rozpoczynamy w centrum Londynu - Big Ben, czerwone budki, M&M's World, Trafalgar Square. Spodziewałam się typowo angielskiej pogody, jednak miło mnie zaskoczyła. Przez cały tydzień było gorąco, właściwie cały czas świeciło słońce. W tym roku, obyło się bez "szału" w Primarku, bo niestety tegoroczna kolekcja bardzo mnie zawiodła. W to miejsce, zamiast tony nowych ubrań, przywiozłam sobie m.in. prześwietną piżamę ze Star Wars (jeżeli jeszcze nie wiecie, macie do czynienia z największą fanką :D), "Looking For Alaska" Johna Greena i najpiękniejsze na świecie perfumy Marca Jacobsa DAISY, na które czekałam rok! Podczas obozu świetnie sprawdził się Instax - co prawda nie zrobiłam nim zbyt wiele zdjęć, ale będą one fajną pamiątką :)









7/11/2014

KIERUNEK: LONDYN!

Nawet nie wiecie, jak się cieszę! Jutro wyjeżdżam na obóz do Londynu i mam nadzieję, że będzie on równie udany, jak rok temu. Dlatego, jak możecie się domyślić, przez tydzień będzie mała przerwa na blogu, a po powrocie planuję serię postów ze zdjęciami, a kto wie - może uda mi się nagrać video! Muszę zdecydować, który aparat wziąć - duży, który gwarantuje mi świetną głębię, czy mały, którym jestem w stanie zrobić świetne jakościowo zdjęcia + nagrać filmiki, jednak nie ma on wymiennego obiektywu. Rady mile widziane! :) Oczywiście, nie zapomnę o Instaxie! Pakowanie to coś, za co zabieram się w ostatniej chwili. Mimo mojej wielkiej ekscytacji, to coś, do czego podchodzę najmniej entuzjastycznie. Będę starała się utrzymać z Wami kontakt w każdym możliwym momencie (o ile uda mi się złapać gdzieś WiFi!), więc jeżeli chcecie być ze mną na bieżąco i macie ochotę na oglądanie mojego spamu z UK, to zachęcam Was do obserwowania mnie na Facebooku i Instagramie!  PS Bardzo dziękuję za 1700 fanów na Facebooku i 900 na Insta! To kiedy dobijamy do 2000 na Fb i 1000 na Ig? ;-)

7/04/2014

DOT.


Zaczęłam powoli analizować wyniki ankiety i okazało się, że trochę brakuje Wam postów typowo modowych, w których pokazuję swoje codziennie outfity. Dobrze wiecie, że chcę, żeby blog nie stał w miejscu i ciągle się rozwijał, a poza tym, zależy mi na Was i na Waszym zdaniu, dlatego (mam nadzieję!) sprostałam oczekiwaniom - oto post, jakiego długo wyczekiwaliście! Kombinacja tych wszystkich rzeczy to nic wybitnego. Te szorty świetnie sprawdzają się w upalne dni, dlatego wiem, że to nieostatnia para w mojej szafie. Moja relacja z tym t-shirtem to niezaprzeczalnie miłość od pierwszego wrażenia, natomiast torebkę upolowałam na wyprzedaży w Stradivariusie, tamta się już wysłużyła. Miałam też okazję "przetestować" nowego fotografa, zdjęcia wyszły naprawdę niezłe, jestem dumna! :)









t-shirt - ZARA | szorty - H&M | torba - Stradivarius | okulary - Promod | buty - Converse