11/30/2014

JAK PRZETRWAC JESIEN?!


To chyba rekord, jeśli chodzi o przerwę w pisaniu. W dodatku, wczoraj miałam mały poślizg, jeśli chodzi o kończenie tego posta. Ostatnie kilka tygodni to najbardziej intensywny czas w moim życiu! Napisanie tego wpisu chodziło za mną ponad miesiąc. Ci, którzy czytają mnie dłużej i znają moje podejście do blogowania, wiedzą, że nie lubię wstawiać byle czego na bloga, wszystko musi być idealnie dopracowane! Czasem pracuję nad zdjęciami 5 dni, do tego dochodzi napisanie spójnego tekstu. Mam nadzieję, że rozumiecie. Oczywiście obiecuję, że nadrobię tę nieobecność! :)


"Moim zdaniem, jesień to najgorsza pora roku! Jest okropnie zimno, ciągle wieje, pada. Nie można nigdzie wychodzić, bo szybko kończy się to przeziębieniem, więc wszystkie wieczory spędzamy w domu. To strasznie dobija!" - tak myślałam do niedawna. Postanowiłam to zmienić i zarazić Was swoim optymizmem! :) To 5 moich "trików", żeby jakoś przetrwać jesień!

Krok 1 - bez niego się nie obejdzie! Zmień swoje nastawienie. Gdy to zrobisz, będzie sukces, zaufaj mi.


2. Dokonaj metamorfozy swojego pokoju! Zobaczysz, jak bardzo wpłynie to na Twój nastrój. Nie trzeba niczego wielkiego. Wystarczy kilka świeczek, lampionów, kolorowych ramek, Twoich ulubionych zdjęć, ciepłego koca! Stwórz swój kącik. Zapal tak dużo świeczek, jak to możliwe. Rozwieś wszędzie lampki, cotton ballsy albo lampiony.


3. Zabierz swojego zwierzaka na spacer. Telefon zostaw w domu, zapomnij o nim na pół godziny, totalnie odetnij się od świata. Nie traktuj tego spaceru jako obowiązek. Ciesz się tym momentem - biegaj razem ze swoim psem, reszta świata może poczekac ;)

4. Nic tak nie poprawia humoru, jak muzyka! Podczas drogi do domu, w metrze, autobusie. Uwielbiam patrzeć na rzeczywistość, gdy mam w uszach słuchawki - wszystko wygląda jak film, ludzie wydają się bardziej sympatyczni, zmienia się moje podejście do całego świata. To jest dla mnie niesamowite! Moją playlistę znajdziecie poniżej.

5. Wiecie co na mnie dobrze wpływa? Jedzenie! Ale takie starannie przygotowane. Zróbcie sobie do szkoły pyszne śniadanie, które nie ograniczy się wyłącznie do kanapki! To, ile jedzenia zabieram ostatnio, przyciąga uwagę. Weźcie ze sobą croissanty, mini pancakesy, trochę dżemu, nutelli, garść orzechów (np. pistacji), owoce, sok. Kombinacji jest wiele! Zapewniam Was, że takie śniadanie to coś najlepszego, co może Was spotkać w ciągu dnia! :)

Rozwiązań jest tak wiele! Piszcie, jak Wy poprawiacie sobie humor w jesienne wieczory! A co byście powiedzieli, gdyby blog był prowadzony w dwóch językach (ze względu na dużą ilość czytelników ze Stanów i UK?) 

to kilka świetnych piosenek z mojej playlisty:
No One Else Like You - Adam Levine,
Suit&Tie - Justin Timberlake,
You're nobody til somebody loves you - James Arthur,
Animals - Maroon 5,
Paris sera toujours Paris - ZAZ
Love Never Felt So Good - Michael Jackson&Timberlake,
That Girl - Timberlake,

11/11/2014

GORACE NAPOJE IDEALNE NA JESIEN & ZIME!


Mimo, że nie przepadam za jesienią, a zimę darzę jeszcze większą nienawiścią, uwielbiam wieczory przy świecach, gorącej kawie i książce! To chyba najbardziej przyjemny element tej pory roku. Ostatnio zaczytuję się w Hopeless C.Hoover, która jest poważnym konkurentem dla Gwiazd Naszych Wina, bo to kolejny świetny wyciskacz łez! :) Zaprezentuję Wam 3 przepisy na moje ulubione jesienne&zimowe napoje: Pumpkin Spice Latte, które jest wiernym odwzorowaniem tego Starbucksowego, Piernikowe Latte oraz najlepszą na świecie gorącą czekoladę! Przygotowanie tego wpisu (jak i każdego innego z jedzeniem...) kończy się potrójną porcją kalorii, jednak mam w domu pomocników, którzy nie oprą się żadnym słodkościom, więc nie musiałam zbytnio błagać o pomoc :)



Pumpkin Spice Latte: 1 porcja
- 1 podwójne espresso,
- pół szklanki mleka (125ml) 
- 2-3 łyżki syropu dyniowo-korzennego (przepis poniżej)

Przygotowanie:
Zaparz kawę, zagotuj i spień mleko. Do kubka z kawą dodaj syrop, a następnie spienione mleko. Podawaj ze świeżo ubitą śmietaną (te sztuczne psują smak) oraz cynamonem na wierzchu.

Syrop: 1/2 szklanki wody, po 1 łyżeczce gałki muszkatołowej, cynamonu i imbiru, 1 łyżkę cukru wanilinowego, 1/3 szklanki mleka skondensowanego słodzonego - gdy jest niesłodzone, dodaj 3 łyżeczki cukru; 1/4 szklanki puree z pieczonej dyni;
Do wody dodaj cynamon, gałkę i imbir, zagotuj na małym ogniu, a następnie przecedź przez sitko wyłożone gazą tak, by pozostały jedynie przyprawy. Do syropu dodaj mleko skondensowane i puree z dyni. Wszystko dokładnie wymieszaj. 




Gorąca czekolada: 4 filiżanki
- 200 g gorzkiej czekolady,
- 200 ml mleka
- 300 ml śmietanki 30% lub 36%
- 1 łyżka cukru pudru,
- odrobina cukru wanilinowego

100ml śmietany ubij, dodaj cukier i schowaj do lodówki. Czekoladę połam na małe kawałki. Mleko zagrzej, a następnie dodaj czekoladę i resztę śmietanki. Gotuj chwilę na małym ogniu,  a następnie przelej do filiżanek. Do dekoracji użyj bitej śmietany i kakao. Ja dodałam jeszcze miętowe lizaki z Tigera.






Piernikowe latte: 1 filiżanka
- 1 podwójne espresso,
- pół szklanki mleka (125ml) 
- 1-2 łyżki syropu piernikowego (przepis poniżej)

Przygotowanie:
Zaparz kawę, zagotuj i spień mleko. Do kubka z kawą dodaj syrop, a następnie spienione mleko. Podawaj ze świeżo ubitą śmietaną. Dodatkowo możesz użyć malutkich pianek (znajdziecie je w moim ukochanym Tigerze) lub przypraw do piernika. 


Syrop piernikowy:
Wymieszaj wszystkie składniki:
- 1/2 szklanki miodu,
- 1/2 łyżeczki sody,
- 1 łyżeczka imbiru,
- 1 łyżeczka cynamonu
Tę mieszankę możesz później przechowywać w słoiku.


Macie jakieś swoje przepisy? Jak spędzacie jesienne wieczory? A może chcecie polecić jakąś ciekawą książkę? Jestem ciekawa Waszego zdania, koniecznie piszcie komentarze! :) 

10/30/2014

LAST MINUTE DIY: PRZYJECIE & SLODKOSCI // HALLOWEEN


Pewnie nie możecie sobie wyobrazić, jak bardzo uporczywe i męczące jest siedzenie w domu przez prawie dwa tygodnie! Dlatego wszelkie próby mojego tworzenia nie mają szans. Wychodzenie do sklepu po potrzebne produkty nie wchodziło w grę, więc uznałam, że podzielę się z Wami swoimi ostatnimi znaleziskami z odchłani internetu! Uwielbiam szukać ciekawych blogów, które inspirują do bycia kreatywnym. Halloween już jutro, a ja mam dla Was kilka pomysłów Last Minute wyszperanych na świetnych blogach! Jeżeli jeszcze nie zaplanowaliście swojego przyjęcia, nic straconego! Ja tego święta nie obchodzę, ale uznałam, że to dobra okazja do przygotowania kilku słodkości.

Dwa (wbrew pozorom!) proste przepisy to pierniczki Mumie oraz makaroniki! Do makaroników podchodziłam dwukrotnie i za każdym razem.. z wyglądu były zbliżone do kamieni (mimo, że były bardzo smaczne). Totalnie nie wiem, co robię źle. Może do trzech razy sztuka? Miejmy nadzieję, że Wam się uda :). Jeżeli szukacie ciekawego przepisu, zajrzyjcie na blog The Proper Pinwheel. Powodzenia! Koniecznie dajcie znać, jak Wam wyszły!

Natomiast jeśli chodzi pierniczki to strasznie podoba mi się pomysł na udekorowanie!  Chyba każdy umie upiec dobre pierniki? A jeśli jesteście ciekawi mojego przepisu, który nigdy nie zawodzi, zajrzyjcie do archiwum bloga w pasku bocznym do grudnia. Takie "jadalne oczy" znajdziecie na pewno w Empiku i w każdym sklepie z dodatkami do dekorowania ciast. Lukier możecie zrobić same lub posłużyć się już gotowym. A inspirację znajdziecie na blogu The Suburban Soapbox. 


Chcesz zorganizować swoje Halloweenowe przyjęcie, ale nie masz czasu, by się zastanowić nad efektownym zaproszeniem? Znalazłam rewelacyjny szablon, który możecie sobie samodzielnie edytować, a następnie wydrukować. Co więcej, autorka tej grafiki podsunęła przeuroczą "wkładkę" do koperty. Jeśli chcielibyście pobrać to zaproszenie z bloga Lia Griffith, kliknijcie tu 


Gdy już zaprosiłaś swoich gości czas na dekorację! Ciekawym sposobem będzie girlanda z pomponami. Wystarczy, że znajdziesz kilka skrawków różnych materiałów i kolorowych papierów, zaprojektujesz swoje czaszki i zaopatrzysz się w Baker's Twine (w wersji Last Minute wystarczy nitka). Gdy zastanawiacie się, jak zrobić takie pompony, spójrzcie na banalnie prostą instrukcję obrazkową, którą możecie pobrać o tutaj właśnie i wydrukować. Drugim banalnie prostym, szybkim i niezwykle tanim sposobem będzie pomalowanie białych, czarnych i pomarańczowych balonów markerami permanentnymi. Zainspirujcie się powyższym zdjęciem, które pochodzi z tego bloga! 


Na koniec, gdy zabawa będzie dobiegać końca nie zapomnij o małych upominkach dla swoich gości. Możesz podarować im słodkości w uroczych opakowaniach, które.. - rzecz jasna - możecie zrobić samodzielnie w kilka minut! Pudełko ducha dostępne jest na blogu Minieco, natomiast "potworne" koperty musicie zrobić własnoręcznie w 100%. Szalejcie z kolorami, narysujcie im groźne miny, przyklejcie washi tape i wypełnijcie pysznymi smakołykami. Inspirację znajdziecie na jednym z moich ulubionych blogów - DesignEatRepeat

Mam nadzieję, że dzisiejszy post przypadł Wam do gustu. A jak Wy obchodzicie tegoroczne Halloween? Podzielcie się swoimi planami!

PS. Kochani! Koniecznie polajkujcie Fanpage bloga i dołączcie do społeczności na Instagramie, byśmy byli w ciągłym kontakcie! Tam się udzielam nieco częściej, również wtedy, gdy nie ma nic nowego na blogu! 

10/22/2014

JAK UDEKOROWAC SWÓJ POKÓJ NA JESIEN? // DETALE


W związku z tym, że dopadła mnie choroba i przez najbliższy tydzień nie ruszam się z domu, w końcu będę miała czas na systematyczne pisanie na blogu! Nawet nie wiecie, jak bardzo mi tego brakowało. Przez szkołę nie miałam nawet chwili, by zastanowić się nad postami DIY, a od dawna chciałam pokazać Wam moją małą metamorfozę pokoju. Dzisiaj cały dzień obmyślałam nowe pomysły na posty, planuję małą zmianę w dodawaniu postów, ale zobaczymy jeszcze, co uda mi się zrobić. Mam nadzieję, że wybaczycie mi nieco szare zdjęcia, ale takie już uroki jesieni - słońce niestety odmówiło współpracy. 

Zastanawialiście się, jaką rolę odgrywają w Waszym pokoju detale? Choćby drobne lampki, zmiana poszewek na poduszki albo.. tapeta na laptopie! Pewnie zauważyliście, że nareszcie pojawiło się nowe łóżko - jeszcze tylko muszę zagospodarować dwie puste ściany i będzie gotowy w 100%. Powracając jednak do tematu posta chcę Wam powiedzieć, że stworzenie klimatycznego pokoju wcale nie jest takie kosztowne! Przekonałam się o tym, gdy zdecydowałam się kupić materiał w IKEI zamiast gotowych poszewek - zaoszczędziłam ok. 12-15 zł na jednej.. i przy okazji poduczyłam się szyć na maszynie (to chyba zbyt wiele powiedziane, nie pytajcie jak wyszło.. jeżeli pedał w maszynie działa tak samo, jak ten w samochodzie, przeczuwam, że moja kariera kierowcy szybciej się skończy niż się zacznie...). W każdym razie, pozbyłam się również wielobarwnych poduszek - zostawiłam jedynie białe "szydełkowe", a białą narzutę zastąpił pled w biało-czarne pasy. 




Uwielbiam wyszukiwać w internecie kolorowe grafiki. Zamiast kupować plakaty w IKEI, wystarczy, że wpiszecie w Google "quotes art printables" albo "room decor printables" - pamiętajcie o odpowiednim rozmiarze! Obecnie moja ulubiona grafika to cytat z książki Johna Greena. 

Powiedzcie mi, kto nie uwielbia świeczek?! Chyba wszyscy są tego zdania, że nie można się bez nich obyć jesienią i zimą! Zapomnijcie o Yankee Candle, jeżeli zależy Wam na tanim urządzeniu pokoju. Swoje znalazłam w IKEI po 6 zł. Bo po co wydawać 90 zł? :) 


Zdjęcia zrobione z Instaxa mogę oglądać bez przerwy i nigdy mi się one nie znudzą. Dlatego zdecydowałam, że nie będą się kurzyć schowane gdzieś na dnie szafy. Mini spinacze dostaniecie w Empiku i Tigerze za nie więcej niż 7 zł. 



Żeby pobrać wybrane tapety (zdjęcie na górze), kliknij w poszczególne linki:
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 

10/10/2014

MY RECENT FAVOURITES!


Obowiązki znowu dały mi w kość - stąd ta mała przerwa na blogu. Nawet nie zorientowałam się, że już upłynęły dwa tygodnie od poprzedniego posta! Nie martwcie się, w tym czasie ciągle o Was myślałam i wpadłam na kilka świetnych pomysłów, ale wymagają one więcej czasu, więc musicie być nieco cierpliwi. Szykuję DIY, pomysły na udekorowanie pokoju na jesień, jesienny room tour i kilka innych niespodzianek (w tym związanych z YouTubem!). Dzisiaj nadeszła pora na Ulubieńców. Nie są to moi faworyci wyłącznie września, a ostatnich 3 miesięcy. Mam nadzieję, że Wam się spodoba! :) 


 Moimi kosmetycznymi ulubieńcami są: Puder Rimmel Stay Mate oraz eyeliner Eveline, Jeśli chodzi o pierwszy z nich, pokazywałam już go w Get Ready With Me i znów skusiłam się na drugie opakowanie. Mój podkład jest odrobinę zbyt ciemny, a z pomocą tego pudru jestem w stanie go delikatnie rozjaśnić! Jeśli chodzi o liner to nie korzystam z niego codziennie. Jego największą zaletą jest pędzelek, którym mogę zrobić bardzo cienkie, niemal niewidoczne kreski. Uwielbiam go też za to, że starcza na strasznie długo, a kosztuje tylko 10 zł.


 Właściwie cały czas odkrywam coraz to nowszą, ciekawszą muzykę i w ciągu ostatnich miesięcy zakochałam się w dwóch płytach - The 20/20 Experience Timberlake'a oraz X Eda Sheerana (aaajć, ubolewam że już nie ma biletów!). Obie są wyjątkowe i tajemnicze. Muzyka Timberlake'a jest nietypowa, bo potrzebowałam kilku dni, żeby się z nią osłuchać. Zaskoczyło mnie to, że w jednej piosence występowało kilka motywów, które zgrabnie się w siebie przeplatały - o ile mogę tak powiedzieć? :) Po pierwszych paru dniach... i nocach z Justinem, jego muzyka towarzyszyła mi dosłownie wszędzie - jeżeli jeszcze nie spotkaliście się z twórczością tego pana, ostrzegam, że baardzo uzależnia! Natomiast, jeśli chodzi o X Eda, jest to zupełnie inna bajka. W ogóle nie przypuszczałam, że tak świetnie rapuje! Każda piosenka jest niesamowita i przenosi w zupełnie inny świat.


Namiętnie czytałam tę książkę podczas wakacji. Z pewnością, John Green jest Wam doskonale znany. Porównując Gwiazd Naszych Wina z Szukając Alaski, TFIOS niezaprzeczalnie wygrywa, jednak wydaje mi się, że Looking for Alaska trzyma bardziej w niepewności. Powiem Wam szczerze, że wcale nie przypuszczałam, że książka skończy się w ten sposób! Teraz zabieram się za 19 razy Katherine - zobaczymy, czy będzie równie dobra. Jeżeli szukacie fajnej, lekkiej lektury to Szukając Alaski jest naprawdę godna polecenia! Niezaprzeczalnym faworytem ostatnich miesięcy okazał się też film Now is Good - oglądałam kilka razy pod rząd i za każdym razem tak samo wzruszał. Dzięki, że go podsunęliście!


Jesień nas zaskoczyła i moim ostatnim ulubieńcem okazały się najcieplejsze, i najbardziej miękkie skarpetki! Jeżeli uważnie oglądaliście filmik z faktami o mnie, wiecie, że mam już pokaźną kolekcję. Swoje kupiłam w Primarku za 2 albo 3 funty. To chyba moja najlepsza tegoroczna inwestycja :)
Poza tym, nie ma nic lepszego niż zielona herbata z mandarynką, którą pijam obowiązkowo każdego wieczoru. Miłością do niej zaraziła mnie moja przyjaciółka i od dawna jest to konieczna pozycja w mojej szafce w kuchni.



Jeżeli kiedykolwiek będziecie w Anglii i zobaczycie te cukierki, nie zastanawiajcie się, róbcie zapasy i przy okazji podrzućcie kilka paczek do mnie! Nie żartuję. Są jak cukierki pudrowe, ale poza tym, że mają przesłodkie napisy to jeszcze są przepyszne. Nigdy nie mogę pojąć, dlaczego zawsze tak szybko znikają..


Swojego Instaxa pokazywałam Wam już jakiś czas temu. Ostatnio świetnie sprawdził się podczas dnia chłopaka w naszej klasie. Miałyśmy do dyspozycji 2 Instaxy i 40 zdjęć. Nawet nie wiem, czy pomysł nie okazał się lepszy niż zeszłoroczna fotobudka. Każdy mógł zrobić sobie tyle, ile chce zdjęć, a potem zabrać je na pamiątkę - dzięki tym zdjęciom jeszcze lepiej będziemy wspominać ten rok :)